piątek, 27 lutego 2015

Tag: Moje doskonałe niedoskonałości

Hej!
Dziś przychodzę do Was z ciekawym tagiem: moje doskonałe niedoskonałości. Bardzo mi się spodobał, ponieważ możemy w nim wymienić nie tylko nasze kompleksy, które niestety jedynie  dostrzegamy, ale również nasze zalety.. Każda dziewczyna ma wiele kompleksów na punkcie swojego ciała, KAŻDA, przez to nie dostrzegamy naszych zalet, nie widzimy często naszych atutów, co jest złe. Nikt nie jest doskonały i każdy posiada swoje  niedoskonałości, ale wypełniają je nasze doskonałości. :)  Dlatego ten tag jest naprawdę fajny i polecam, aby każdy sobie coś takiego zrobił, czyli wymienił  3 swoje wady i zalety :)
Najpierw trzy moje wady:
1. Krzywe nogi - Nienawidzę tego, jak chodzę, prawie kolana obijają się o siebie i to wygląda okropnie, a ja nie potrafię nic z tym zrobić.
2.Rzęsy - są zdecydowanie za krótkie, gęste, ale krótkie, nie lubię tego, zdecydowanie o wiele bardziej podobają mi się piękne długie rzęsy.
3. Brwi - są jasne, wiec jakoś specjalne nie rzucają się w oczy, ale ja na nie zwracam uwagę i są totalnie nie równe. Jakby każda z innej bajki...
A teraz zalety:
1. Włosy - Lubię w nich przede wszystkim to, że nie mam za nimi żadnych problemów, nie mam suchych końcówek, nie puszą się i tak dalej, po za tym bardzo się ciesze, że akurat są naturalnie blond :)
2. Wzrost - dokładnie 176 cm.. zastanawiałam się czy dać go do wad, czy zalet. Jednak pozytywy wygrały, dzięki niemu mam między innymi dość długie nogi.
3. Oczy - nie wiem czemu, ale ostatnio je polubiłam. Nie są ani za duże, ani za małe. Są koloru zielonego, niby zwykłe, jednak mi się podobają.
To były moje doskonałości i niedoskonałości, teraz Wy możecie, nawet jeśli nie na blogu, to spokojnie przemyśleć, czy zrobić listę swoich zalet i wady, tylko szczerze! Polecam naprawdę. :)










poniedziałek, 23 lutego 2015

TOP10

Hej!
Te ferie raczej nie służą mojemu organizmowi. Już na początku byłam przeziębiona, a teraz znowu złapałam jakiegoś wirusa. W ostatnią noc niestety miałam okropne bóle brzucha i w sumie wymiotowałam 6 razy, a teraz muszę trzymać "dietę" nic nie jedzenia. Miałam dokładnie tą samą sytuacje w Bułgarii, wiec mniej więcej wiem na czym stoję. Pod koniec tego tygodnia pojechałam z rodziną na działkę pod Warszawą i z siostrą postanowiłyśmy wstać o 5:30 aby iść na wschód słońca nad jeziorem, miało być pięknie, jednak chmury wszystko zepsuły i w sumie wczesne wstawanie w ferie w ogóle się nie opłaciło, tak.. to jest właśnie moje "szczęście". Jednak mam jeszcze zdjęcia zachodu słońca, które zrobiłam w dniu przyjazdu.

Chciałam, zrobić jeszcze dla Was TOP10 piosenek które ostatnio słuchałam. Takie coś ostatnio robiłam bardzo dawno temu, a przez ten czas mój gust muzyczny się zmienił, ale powoli, małymi kroczkami. Z popu zaczęłam słuchać takich smutnych, smętnych piosenek, które nieźle potrafiły dołować, następnie przeszłam do rapu i wróciłam znowu do popu, tyle że już trochę innego, mianowicie Indie popu. Teraz zaczęłam słuchać rocka, który naprawdę mi się spodobał. Stworzyłam sobie taką świętą 6 zespołów /wokalistów, których ZAWSZE będę uwielbiać, są to: One Republic, One Direction,  Thirty Seconds To Mars, Arctic Monkeys, Coldplay, Lorde i Hozier. Ich chyba najbardziej kocham. Jak widzicie słucham na prawdę wiele gatunków, raczej nie ograniczam się do jednego i nic po za tym. Teraz dam Wam parę piosenek, które ostatnio często lecą w moich słuchawkach.









A Wy, czego słuchacie? 
Poklikacie jeszcze na koniec w baner Sheinside lub TUTUTU? :)

środa, 18 lutego 2015

Jak mijają mi ferie?

Hej!
W końcu zaczęły mi się ferie! Jako ostatniej, ale warto było czekać, potrzebowałam tego dwutygodniowego odpoczynku. W prawdzie swoje ferie jakby zaczęłam wcześniej w dodatku niezbyt radośnie, ponieważ z chorobą. Tak, od środy do soboty czułam się koszmarnie, ból głowy, dreszcze, kaszel i tak dalej, a całodniowe leżenie w łóżku wcale humoru nie poprawiało. Na szczęście leniwy piątek umiliła mi Dominika, która również była przeziębione. Gadałyśmy wtedy w sumie 12h przez Skypa  i nieważne, że mieszkamy blisko siebie, było super, robiłyśmy tyle rzeczy haha.
 W sobotę w końcu wyszłam na świeże powietrze. Byłyśmy z dziewczynami na spacerku, który jak zwykle skończył się na niezdrowym jedzeniu w Kfc, a potem grałyśmy u Dominiki na Ps3 i tak właśnie spędziłam walentynki. Szczerze, to niezbyt lubię to święto, jest trochę bezsensu, ponieważ według mnie jeśli się kogoś kocha to miłość powinno się okazywać codziennie, a nie tylko dlatego, że są walentynki, to kupie róże. Taki kwiatek o wiele więcej radości sprawi w dzień bez szczególnej okazji, ale to tylko moje zdanie.
 W niedziele wybrałyśmy się z Kasią i Dominiką do Zoo, było fajnie, tylko chyba niepotrzebnie widziałam niektóre rzeczy np. jak struś załatwia swoje potrzeby fizjologiczne... nie polecam. Poniedziałek spędziłam jeszcze u kuzynki. A dzisiaj  były  u mnie dziewczyny na noc. Jak zwykle siedziałyśmy do samego rana i wariowałyśmy.  Tak mniej więcej mijają mi ferie, spokojnie, bez stresu. Gdy wracam po tych wszystkich "wyprawach" do domu, zazwyczaj biorę się za oglądanie filmów, Tak w ogóle macie jakieś do polecenia? Tylko proszę bez horrorów i jakiś filmów historycznych.




















Poklikacie jeszcze w baner Sheinside albo TUTUTU?

sobota, 14 lutego 2015

Outfit Oasap

Hej!
Dziś przychodzę do Was z kolejnym outfitem od firmy Oasap. Tym razem zamówienia nie złożyłam dla siebie, lecz dla mojej siostry, która na początku bloga pomagała mi ze zdjęciami, a także Dominiki, która robi te wszystkie cudowne szablony. Chciałam im się tym małym gestem trochę odwdzięczyć. Kasia (siostra) wybrała sobie koszule z kwiatkami na ramionach. Rozmiar na szczęście okazał się być bardzo dobry, jednak jej wykonanie, już takie super nie było. Guziki były przyszyte bardzo krzywo i moja mam musiała je przyszywać, w dodatku sporo prześwituję. Jednak wydaje mi się, że temu można jakoś zaradzić i jakiegoś ogromnego kłopotu nie będzie.
Natomiast  Dominika wybrała sobie czarną spódniczkę. Ta na szczęście okazałą się być idealna, jeśli chodzi o rozmiar, materiał, sposób wykonania i ogólnie całokształt. Teraz zapraszam Was na zdjęcia, tym razem to ja postawiłam się w roli fotografa, a ona modelki (trochę zamian ról, bo ostatnimi czasy, Dominika bardzo pomagała mi też przy zdjęciach)






KOSZULA - [LINK]/SPÓDNICA - [LINK]
Poklikacie? :)

środa, 11 lutego 2015

Filmik: Wyzwania & Zniszcz Ten Dziennik

Hej!
Dziś mam dla Was kolejny filmik, myślę, że możecie się przyzwyczaić, że będą one mniej więcej raz na miesiąc. Pod poprzednim poprosiłam Was abyście zadawali mi i Kasi jakieś wyzwania i było ich trochę, głównie chodziło abyśmy jadły ohydne rzeczy. Więc początek filmu może być dla Was trochę nudny, jednak potem dołożyłyśmy coś od siebie, a mianowicie wszystkim znany: Zniszcz ten Dziennik, nagrałyśmy bodajże dwa wyzwania z tej książki. Na koniec zostawiłyśmy takie najbardziej "szalone" wyzwanie, czyli rozbicie sobie jajka na głowie, oj trudno było się przemóc, ale myślę, że jakoś to wszyło i zapraszam Was do oglądnięcia:



Jakby nie działało to tutaj jest link ---> TUTUTU
I jak, podobało się Wam?
Myślimy też dość poważnie z Kasią nad założeniem kanału na YouTube, takiego otwartego, bo jak na razie filmiki lecą tylko i wyłącznie na bloga (czyli mogą je zobaczyć osoby które mają link) Jednak boimy się, że po prostu nie znajdziemy na to czasu, że ja zaniedbam bloga i w ogóle to musimy kupić jeszcze porządną kamerkę, bo jak na razie wszystko nagrywane jest lustrzanką, która do tego nie służy i może szybciej się zepsuć,  a tego bym bardzo nie chciała.
Dzisiaj chciałam Wam jeszcze pokazać moje zdjęcia, które zrobiłam podczas spacerku z rodzinką po lesie, czasem warto opuścić na chwilę jedno z najbardziej zanieczyszczonych miast, po to aby pooddychać choć chwilkę świeższym powietrzem :)
Klikniecie jaszcze na koniec -> TUTUTU albo w baner Sheinside?

sobota, 7 lutego 2015

Outfit vs. outfit + włosy

Hej
 Przygotowałam dla Was takie porównanie moich włosów przed i po fryzjerze. Pisałam o tym wszystkim w ostatnim poście --> [TU] i na dziś zrobiłam zdjęcia. Jeśli chodzi o to jak dam o włosy, to pisałam już o tym w którejś części "odpowiedzi na pytania". Jednak niedawno nabyłam nową, genialną szczotkę o której być może już słyszeliście na wielu blogach kosmetyczny. Chodzi tutaj o Tangle Teezer i tak, zdecydowanie mogę ją polecić. Wszystko to, co o niej przeczytałam (czyli: wygładza włosy, nie ciągnie ich, nie elektryzuję i a także masuje skórę głowy) jest prawdą. Więc jeśli zastanawiacie się na nad jej kupnem, to naprawdę warto. Ja kupiłam ją stacjonarnie w Hebe za 35 zł :)
 (Jakby co to po Waszej lewej są zdjęcia z teraz, a po prawej wcześniej)



Dawno na moim blogu nie było takiej "walki" outfitów. Akurat nadała się okazja, ponieważ postanowiłam spróbować współpracy z  Sheinside. Kiedyś już współpracowałam z nimi i to bardzo długo, jednak w wakacje trochę zaniedbałam bloga, a także ich sklep. Teraz postanowiłam spróbować jeszcze raz. Dlatego zrobiłam dla Was właśnie 3 zimowe outfity.  Jeśli chcecie, możecie mi trochę pomóc klikając w linki ;)
1.
SWETEREK - [LINK]/SPODNIE - [LINK]/KURTKA - [LINK]/ TOREBKA - [LINK]

2.
BLUZA - [LINK]/SPODNIE - [LINK]/KURTKA - [LINK]/CZAPKA - [LINK]

3.
BLUZKA - [LINK]/SPODNIE - [LINK]/SWETER - [LINK]/KURTKA - [LINK]/TOREBKA - [LINK]

Poklikacie?  Który Wam się najbardziej spodobał?

wtorek, 3 lutego 2015

Fryzjer + Oasap

Hej!
Niedawno byłam u fryzjera i zdałam sobie sprawę, że każda taka moja wizyta dzieli się na kilka faz.
Pierwsza polega na obgadaniu jak ściąć włosy ze wszystkimi poklei (może coś odważnego czy zwykłe podcięcie haha itd.) Następnie jest cały stres przed fryzjerem i jednocześnie jakaś tam radość, że może w końcu coś zmienię. Potem jestem już na miejscu, siadam na krześle i fryzjerka zaczyna robić swoje, a gdy patrze jak włosy opadają na ziemie, to mam ochotę krzyknąć STOP i uciec, żeby dała mi już spokój. Po całym stresie wychodzę od fryzjera wkurzona, że zdecydowałam się tam w ogóle pójść, a po paru dniach cała złość opada i uświadamiam sobie, że wcale nie jest tak źle.
haha tak to u mnie wygląda, nawet jak idę tylko podciąć końcówki, to i tak zawsze mam wrażenie jakbym ścięła nie wiadomo ile, a mój wygląd diametralnie się zmienił... trochę głupie xD
Niestety nie mam dokładnych zdjęć jak to aktualnie wygląda, ale jak tylko zdobędę je, postaram się zrobić tak małe porównanie ;) Na razie możecie zobaczyć mnie tylko w czapce i w sumie różnicy jakoś specjalnie nie widać. Ostatecznie pozbyłam się około 8 cm zniszczonych końcówek i pocieniowałam z przodu włosy (tak jakby to kogoś interesowało...)



Żeby post nie był tylko o moich włosach, to przygotowałam dla Was kolaż z sklepu Oasap.
Znajdują się w nim sweterki, które jak wspominałam w ostatnim poście są zdecydowanie moim niezbędnikiem zimowym. Oasap jest jednym z moich ulubionych sklepów internetowych, jakość ich ubrań jest naprawdę dobra, niestety, ciężko trafić czasem z rozmiarem, więc przy zamawianiu trzeba na to uważać.

1/2/3/4

1/2/3/4
Poklikacie? :D