poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Back to school with Romwe

hej!
Dziś przygotowałam posta z stylizacjami już typowo szkolnymi. Niestety, ale ubrania wakacyjne przydałoby się powoli zacząć chować na tył szafy. Można powiedzieć, że jest to post troszkę typu "back to school" i raczej więcej ich nie będzie, bo nie mam w planach pokazywać Wam okładek moich zeszytów itd. Outfity są dosyć klasyczne, ponieważ chciałam aby każdy znalazł coś dla siebie. 
Ubrania są z sklepu Romwe, który czasem pojawia się na moim blogu. Postanowiłam, że możemy zrobić mała "bitwę", który outfit jest najlepszy. Także piszcie w komentarzu, którą stylizacje najchętniej założylibyście do szkoły! :)
Jeszcze chciałabym poprosić Was o poklikanie w linki.

Stylizacja 1
BLUZKA - [KLIK] 
SPÓDNICA  - [KLIK]
KURTKA - [KLIK]
BUTY - [KLIK]
BIŻUTERIA - [KLIK]

Stylizacja 2
BLUZKA - [KLIK]
SPODNIE - [KLIK]
BUTY - [KLIK]
BLUZA - [KLIK]
BIŻUTERIA - [KLIK]

Stylizacja 3
BLUZKA - [KLIK]
SPODNIE - [KLIK]
BUTY - [KLIK]
KURTKA - [KLIK]
BIŻUTERIA - [KLIK]

Stylizacja 4
BLUZKA - [KLIK]
SPODNIE - [KLIK]
BUTY - [KLIK]
KURTKA - [KLIK]
BIŻUTERIA - [KLIK]
Proszę o kliknięcia w linki 
(w następnym poście udostępnię parę blogów, które to wykonały :D)

czwartek, 25 sierpnia 2016

Weronika postanawia umrzeć

hej!
Podczas podróży udało mi się przeczytać książkę pt. "Weronika postanawia umrzeć" napisaną przez Paulo Coellho. Oczywiście książka genialna i serdecznie polecam. W skrócie opowiada o dziewczynie, która znudzona rutyną, postanowiła popełnić samobójstwo. Jednak nie wszystko poszło według jej planu i trafia do zakładu psychiatrycznego, gdzie dowiaduje się, że po środkach jakie jej podano, zostaje jej kilka dni życia. Z początku nie przejęła się tym bardziej, potem jednak jej sposób patrzenia na świa, zmienił się. Książka ta przepełniona jest mnóstwem rad, złotych myśli i morałów. Rzecz, która chyba najbardziej utkwiła mi w głowie to, to aby traktować każdy dzień jak cud,tak jakby był naszym ostatnim. Nie chodzi mi o to, żeby lecieć i skoczyć ze spadochronu, bo przecież jutro już mogę umrzeć. Tylko raczej o to, aby starać się je jak najlepiej wykorzystywać, spędzać czas z osobami które dają nam szczęście i czasem zrobić coś szalonego, spontanicznego. I przede wszystkim nie żałować niczego, bo życie jest za krótkie na to. Mam nadzieje, że tak właśnie spędziliście te wakacje.
Jeszcze mój ulubiony cytat z tej książki: 
„Bądź niczym bijące źródło, nie zaś jak staw, w którym zawsze stoi ta sama woda.”

Jeśli chcesz być na bieżąco, to zapraszam do zaobserwowania mnie na:
Instagramie--> bajolaa
Snapchacie---> thisisolaa

piątek, 19 sierpnia 2016

Wakacyjny outfit #2

hejo!
Wakacje jak na razie spędzam bardzo spokojnie, odpoczywając na działce nad jeziorkiem. Mam nadzieje, że pogoda niedługo się polepszy bo na razie bywało pochmurnie i zimno. Planujemy z siostrą znowu zorganizować sobie jakieś długie wyprawy na rowerach, więc trochę słoneczka jest nam niezbędne!
Dziś przychodzę do Was z drugim już wakacyjnym outfitem. Pierwszy pojawił się tuż na początku wakacji, więc drugi pokazuję pod koniec. Składa się on z zwykłego crop topu, czarnych szortów i vansów, ażeby dodać czegoś ciekawego przewiązałam koszule w pasie, no i od razu wygląda lepiej i troszkę bardziej niestandardowo. Mam nadzieje, że i Wam spodoba się taka opcja zastosowania koszuli ;)

bluzka - H&M / szoty - H&M / koszula - Primark /  buty - vans
Jeśli chcesz być na bieżąco, to zapraszam do zaobserwowania mnie na:
Instagramie--> bajolaa
Snapchacie---> thisisolaa

wtorek, 16 sierpnia 2016

Niemcy 2016

hejo!
Dziś przychodzę do Was z opisem kolejnej wycieczki... hah, mój blog powoli zamienia się w blog podróżniczy, ale to już ostatni tego typu post, ponieważ powoli zbliża się koniec wakacji i raczej nigdzie już nie wyjeżdżam. Wracając, wybrałam się z rodzicami do Niemiec, aby odwiedzić bliskich znajomych taty. Najpierw zatrzymaliśmy się na noc w Dreźnie i mimo okropnej pogody (bo, było mi zimno w zapiętej bluzie) zwiedziliśmy je. Następnie ruszyliśmy do Stuttgartu, miasta w którym byłam już pare razy w poprzednie wakacje. Spędziliśmy tam parę dni, odwiedziliśmy bibliotekę, która zachwyciła mnie tak samo jak kiedyś, zwiedziliśmy galerię sztuki i oczywiście musiałam iść na zakupy do Primarka, korzystając z okazji, że jestem za granicą. W drodze powrotnej zwiedziliśmy jeszcze piękne miasto: Norymberga. Mam dla Was sporo zdjęć, więc już nie będę się rozpisywać, tylko raczej skupię się na fotografiach ;)
Drezno
Stuttgart
Norymberga
Jeśli chcesz być na bieżąco, to zapraszam do zaobserwowania mnie na:
Instagramie--> bajolaa
Snapchacie---> thisisolaa

czwartek, 11 sierpnia 2016

Lublin

hej!
Ostatnio wybrałam się z moją siostrą na wycieczkę do Lublina. Nigdy wcześniej nie miałam okazji tam być, a lubię organizować takie wycieczki ze znajomymi czy z siostrą do większych polskich miast. Miasto samo w sobie nawet mi się spodobało, chociaż mieszkając w Krakowie (w którym jestem zakochana) każde miasto wydaje się takie zwyczajne. Mimo to uliczki Lublina w okolicach Starego Miasta bardzo mnie zachwyciły, jeśli ktoś interesuje się fotografią, mógłby spokojnie zrobić tam jakąś sesje. W porównaniu do Krakowa, nie ma tam tyle ludzi, więc na pewno byłoby wygodniej. Po za tym spodobały mi się plakaty wywieszone w oknach na Starym Mieście w różnych kamieniczkach, na pewno przyciąga to sporą uwagę. Udało nam się być też w Ogrodzie Saskim, również przepiękne miejsce. Chyba jeden z najładniejszych takich parków jakie widziałam. Wszędzie jest tam bardzo zadbane, na trawie chodzą pawie, można znaleźć też wiewiórki, sporo kwiatów i mostków. Podsumowując, jeśli będziecie gdzieś w okolicy, warto wstąpić na spacerek do Lublina i zobaczyć kolorowe kamieniczki na Starym Mieście.
Jeśli chcesz być na bieżąco, to zapraszam do zaobserwowania mnie na:
Instagramie--> bajolaa
Snapchacie---> thisisolaa

niedziela, 7 sierpnia 2016

Pierwszy miesiąc

hej
Troszkę mnie nie było, ponieważ spędzam swoje wakacje bardzo aktywnie. Najpierw tydzień spędziłam na działce nad jeziorkiem u przyjaciółki, gdzie do południa leniuchowałyśmy, a po południu szłyśmy na pomosty. Raz trafiłyśmy na ogromny deszcz, który zaczął padać akurat jak doszłyśmy do jeziora. Byłyśmy pewne, że zaraz minie i po pół godzinie zaczął padać grad... Ostatecznie wróciłyśmy do domu w takim stanie jakbyśmy wykąpały się w jeziorze - przemoknięte do suchej nitki.  Następnie wróciłam na swoją działkę pod Warszawę, gdzie odwiedziła mnie rodzina z którą widzę się raz na rok. Było w sumie 16 osób co powodowało momentami wielkie zamieszanie, zwłaszcza 6 dzieci.  Jednak mimo tego cieszę się, że udało mi się z wszystkimi spotkać. Teraz wybieramy się z rodzicami do Niemiec na parę dni, żeby odwiedzić znajomych taty i zobaczyć troszkę świata.
Jak Wam minął lipiec?
Jeśli chcesz być na bieżąco, to zapraszam do zaobserwowania mnie na:
Instagramie--> bajolaa
Snapchacie---> thisisolaa